gaudium3W Zamościu młodych piłkarzy do niedawna szkoliły trzy kluby, uczestniczące w rozgrywkach LZPN i ZOZPN – AMSPN Hetman, Hetmanek i Skorpion. W sierpniu tego roku powstał kolejny – Gaudium. – Nie jesteśmy dla nich konkurencją – tłumaczy założyciel, prezes i trener Gaudium, ks. Tomasz Winogrodzki.

Ksiądz Tomasz Winogrodzki z parafii Św. Krzyża w Zamościu, mistrz Europy księży w halowej piłce nożnej, powoli przymierza się do zakończenia kariery piłkarskiej (obecnie reprezentuje Metanoję Lipsko w klasie A). Chce się skupić na szkoleniu najmłodszych adeptów futbolu. Już jest trenerem. Ukończył kurs instruktorów i założył klub Diecezjalny Klub Sportowy

Gaudium” Zamość, w którym szkoli zawodników w dwóch grupach: młodzików starszych (urodzeni w latach 1998 i 1999) oraz orlików (rocznik 2000 i młodsi). Obie drużyny uczestniczą w rozgrywkach okręgowych.
- Nie jesteśmy konkurencją dla AMSPN-u i Hetmanka. Nie zamierzamy im podbierać zawodników. Jesteśmy raczej ”kołem ratunkowym” dla chłopców, którzy chcą grać w piłkę, ale nie mają tyle umiejętności, żeby reprezentować Hetmana czy Hetmanka. Większość naszych zawodników to ministranci - tłumaczy ks. Tomasz.

Słowo ”Gaudium” w języku łacińskim oznacza ”radość”. I właśnie nauka gry i występy w klubie ks. Tomasza ma sprawiać piłkarzom zadowolenie.
- Siedzenie na ławce rezerwowych w AMSPN-ie na pewno nie da zawodnikom takiej radości, jak gra w meczach ligowych. U nas chłopcy mają taką możliwość. Zapraszamy kolejnych, którzy czują się za słabi na grę w Hetmanie czy Hetmanku, ale uwielbiają piłkę nożną. Przygarniemy każdego - mówi ks. Tomasz.

Klub na razie jest finansowany przez księdza Tomasza. Pomagają także rodzice, którzy własnymi samochodami dowożą zawodników na mecze. Jeśli mecze obu drużyn są o tej samej porze, wtedy jedną grupą opiekuje się ks. Tomasz, drugą – Marek Suszek, były piłkarz trzecioligowego Hetmana Zamość (w latach 80.).
- Jeszcze nie czas chodzić do sponsorów po wdowi grosz. Najpierw chcemy pokazać, że coś robimy. Że piłka daje chłopakom sporo satysfakcji. Że można osiągnąć dobre wyniki. Nie liczyłem na punkty w lidze, a tymczasem już trochę udało nam się ich uzbierać - cieszy się ks. Winogrodzki.

Źródło: Kronika Tygodnia

Poprawiony (czwartek, 10 marca 2011 10:05)

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież